Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Anнa Korólczyk (Анна Корульчик)

***

mojemu K.

pisać do ciebie
to jakby śpiewać szeptem
żeby nie zbudzić
wczorajszych snów
tych o lataniu
i tych o wolności

nie lubisz wierszy
wiem to doskonale
dlatego piszę do ciebie
szeptem z daleka
byś tego nie słyszał
a tylko czuł

zaśpiewaj mi coś
o miłości
wiem
że boisz się to powiedzieć


***
моему К.

писать тебе
будто петь шепотом
чтобы не разбудить
вчерашних снов
этих о полете
и этих о свободе

не любишь стихотворений
я это знаю прекрасно
поэтому пишу тебе
шепотом издалека
чтобы ты не слышал
а только чувствовал

спой мне что-нибудь
о любви
знаю
что боишься сказать об этом

***
szczęśliwa kobieta nie pisze wierszy.
ona nie ma na to czasu. robi kanapki
depiluje nogi zapala świece.
szczęśliwa kobieta nie myśli
nad każdym słowem. ona żyje.

szczęśliwa kobieta czyta wiersze
pisane przez nieszczęśliwe kobiety
i bardzo im współczuje. współczuj mi.
a potem wróć do smażenia ryby na obiad
bo on zaraz wróci z pracy.

piszę wiersze.
i bardzo ci zazdroszczę.

***
счастливая женщина не пишет стихотворений
у нее нет на это времени. она делает бутерброды
депиляцию ног зажигает свечи.
счастливая женщина не думает
над каждым словом. она живет

счастливая женщина читает стихотворения
несчастных женщин
и очень им сочувствует. посочувствуй мне.
а потом возвращайся жарить рыбу к обеду
потому что он сейчас вернется с работы.

я пишу стихотворения
и очень тебе завидую

bohater jednego wiersza

poukładałeś mój chaos
na półkach bałaganu
otarłeś zakurzone łzy
ze zmarzniętych policzków

moją rozczochraną harmonię
uczesałeś w dwa warkocze
wspólnego roku
pełnego ciepłej szarości

od wiosny do wiosny
byłeś wszystkim

teraz nie ma nic


герой одного стихотворения

ты уложил мой хаос
на полках балагана
вытер пыльные слезы
с замерзших щек

мою растрепанную гармонию
ты заплел в две косы
совместного года
полного теплой серости

от весны до весны
ты был всем

сейчас нет ничего

dla Ciebie
***
milczeniem mówisz do mnie najpiękniej.
czasem myślisz że cię nie rozumiem
że nie potrafię z tobą rozmawiać.
nie potrafię. milcz do mnie.

twoje oczy mówią najpewniej.
nie oszukasz mnie. ja nie oszukam ciebie.
zapominasz jaka jestem do ciebie podobna
i nie wiesz nawet jak się z tego cieszę.

pomilczmy razem przy twojej herbacie
/to nic że tak dziwnie pachnie/.
spójrz na mnie zielono i zobacz w moim błękicie
że jesteś najważniejsza. i dobra. i piękna.

mamo. chodźmy na spacer po naszym ogrodzie.
zatańczmy z jesiennymi liśćmi. wypuść psa.
tylko czasami myślę że cię nie kocham.
tylko wtedy gdy zapominam jaka jesteś dobra.

weź mamo tą suchą gałązkę.
na pewno zrobisz z niej coś oryginalnego.

bo to ty rękami taty budujesz nasz dom.


для Тебя
***
молчанием ты говоришь со мною прекрасно
иногда думаешь что я тебя не понимаю
что не смогу с тобой поговорить.
не смогу. помолчи со мною.

твои глаза говорят правдивей.
ты не обманешь меня. я не обману тебя.
ты забываешь как я на тебя похожа
и даже не знаешь как я этому рада

помолчим вместе за твоим чаем
(ничего что так странно пахнет)
взгляни на меня изумрудно и увидь в моей голубизне
что ты самая важная. и добрая. и красивая.

мама. пойдем на прогулку по нашему саду.
потанцуем с осенней листвой. выпусти пса.
только иногда я думаю что тебя не люблю.
только когда забываю твою доброту.

возьми мама эту сухую веточку.
наверное сделаешь из нее что-нибудь оригинальное

ведь это ты руками папы строишь наш дом


***
kiedy kończy się dzień
klękam
na cierniowym dywanie
i zaczynam spowiedź
(ciernie ranią mi łydki
co wcale nie pomaga w skupieniu)

spowiadam się ze wszystkiego
bo nie wiem
co jest dobre
a co złe
nie nauczyli mnie tego
pedagodzy
z tytułem 'nauczyciela dyplomowanego'
spowiadam się ze wszystkiego
bo może tak wolę

sam osądź
ja nie wiem
czym jest sprawiedliwość i słuszność

wiem tylko
że niesprawiedliwe ciernie
niesłusznie ranią
Twoją dobrą skroń

***
когда кончается день
я становлюсь на колени
на терновый ковер
и начинаю исповедь
(тернии ранят мне ноги
что совсем не помогает в сосредоточенье)

исповедаюсь за все
ведь я не знаю
что хорошо
а что плохо
этому не научили меня
педагоги
со званием ‘дипломированного учителя’
исповедаюсь за все
быть может поэтому таково мое предпочтенье

cам суди
я не знаю
что есть праведность и справедливость

знаю только
что несправедливые тернии
незаслуженно ранят
Твой добрый висок

***
Grzegorzowi, za szansę

zostało jeszcze
tyle do zrobienia
do wyjaśnienia
do zrozumienia

jeszcze tyle
niezapisanych stron
nowych rozdziałów
niedokończonych spraw

mam tyle miejsca
na nowe myśli
i kolejne słowa

bo zostało jeszcze
tyle do zrobienia


a zaczynam
dzięki Tobie

***
Гжегожу, за шанс
осталось ещё
столько сделать
объяснить
понять

ещё столько
чистых страниц
новых разделов
незаконченных дел

у меня столько места
на новые мысли
и очередные слова

ведь осталось ещё
столько сделать


и начинаю
благодаря Тебе

Tłum. z języka polskiego:

Tatiana Nałobina (Brześć, Białoruś)
Grzegorz Michałowski (Biała Podlaska, Polska)

Dodatkowe informacje