Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Pogorzelski Krzystof (Кшиштоф Погожельский), poezja, wybrane przekłady na j. rosyjski.

Кшиштоф Погожельский (Krzysztof Pogorzelski) 
(Тересполь, Польша)


***
в кронах тернистых деревьев
в молитве застывшие
птицы

в могилы вросшие корни
как кошмары бездонные

слышен еще свист пуль
земля глушит крик ужасный
память покой взрезает

от листьев колеблемых ветром
шепот несется
но племя людское
языка деревьев не знает

***
w koronach ciernistych drzew
pogrążone w modlitwie
ptaki

wrośnięte w mogiły korzenie
jak bezdenne koszmary

jeszcze świst kul słychać
ziemia dusi krzyk niestrawiony
pamięć pruje spokój

trącone wiatrem liście
niosą szept
lecz nie zna mowy drzew
ludzkie plemię


***
в стихотворенье моем
мужчина сидит за столом
попивая кофе

время
как кот на кресле
потягивается лениво

от судьбы  слишком много не ждет
в банке жизни заем не один погасил

крылья продал в ломбарде

за три сребреника

хватило на дом деревянный
кофе
и корм для кота

***
w moim wierszu
siedzi mężczyzna przy stole
popija kawę

czas
jak kot na fotelu
przeciąga się leniwie

od losu nie żąda zbyt wiele
spłacił niejedną pożyczkę w banku życia

skrzydła sprzedał w lombardzie

za trzy grosze

wystarczyło na drewniany dom
kawę
i karmę dla kota

молитва об искорке малой
искорку дай
разожгу из нее пожар
пусть горит
вопреки
хлопочущим от земли
не отрываясь

дай мне себя
целиком

и я
из слов
соты с медом слеплю
под деревом
где вырезал ножиком
сердце квадратное

modlitwa o małą iskierkę
daj iskierkę
rozniecę z niej pożar
niech płonie
na przekór
drepczącym po ziemi
nielotom

daj mi siebie
całą

a ja
ze słów
plaster miodu ulepię
pod drzewem
gdzie wyciąłem scyzorykiem
kwadratowe serce

***
на тебе заиграю
мелодию наисладчайшую

без партитуры
извлеку квинты
октавы и децимы

пусть звучат
нотки воздушные

***
zagram na tobie
melodię najsłodszą

bez partytury
wydobędę kwinty
oktawy i decymy

niech brzmią
nutki ulotne
глаза у тебя красивые

это ничего что бываю так часто

твой кот порой
у меня во дворе бездельников ловит

напишу следующее
в сером конверте
с маркой и штемпелем непременно

дурачок

глаза у тебя красивые
из-за шторки смотрящие
в ящик для писем

oczy masz piękne

to nic że bywam tak często

twój kot czasem
na moim podwórku łapie hultaje

będę pisał kolejne
w szarej kopercie
ze znaczkiem i stemplem koniecznie

głuptasie

oczy masz piękne
zza firanki wpatrzone
w skrzynkę na listy


до двенадцати

утром еще не собранный
днем жестоко-обыденным

вновь бутерброд с сыром
купленным в Бедронке
без вариантов
ведь сам себе завтрак готовлю

подборкой хитов мучит радио
жду Леди Гагу так же
как приговора
рецидивист


przed dwunastą

rankiem jestem rozmontowany
w dzień okrutnie codzienny

znów kanapka z serem
kupionym w Biedronce
inna nie będzie
przecież sam sobie robię śniadania

radio katuje listą przebojów
czekam na Lady Zgagę
jak na wyrok
a jestem recydywistą

 

утро нарисованное шепотом

ты
дыханье на плече моем
шепчущим крохами ночи вчерашней

губы и глаза
пожаров пространства непостижимые
как вечных цветов сады
таят в себе тысячи стихотворений

смотришь вопросом нагим

заклинание знаешь
бурным теченьем реки поплывем


poranek malowany szeptem

jesteś
oddechem na mym ramieniu
szepczącym okruchami wczorajszej nocy

usta i oczy
niezbadane przestrzenie pożarów
jak ogrody wiecznych kwiatów
kryją w sobie tysiące wierszy

patrzysz nagim pytaniem

znasz zaklęcie
popłyńmy rwącym nurtem rzeki

***
золото листьев
сумерки притушили
когда на сцену взошли

музыка Шопена
зазвучала жасминовым запахом

коснулась сердец
унеслись потоком неисчислимых
звуков
в тот край
где ее исток

на концерте А.Ягодзиньского
Бяла Подляска 17.10.2010


* * *
złoto liści
przysypał zmrok
gdy weszli na scenę

muzyka Szopena
rozbrzmiała zapachem jassmine

poruszyła serca
odpłynęły z nurtem niezliczonych
dźwięków
do krainy gdzie muzyka
ma tylko początek

po koncercie A. Jagodzińskiego
Biała Podlaska 17.10.2010

***

Если б имели голову поумнее,
да вкуса побольше, были бы астрономами.
(«Пьяницы», Збигнев Херберт)

по плоскости шатко-наклонной
возвращается из очередного путешествия
несостоявшийся астроном
проклятый женой и детьми

снег схож белизной с постелью
выстиранной матерью
которая все снесет

это еще не здесь
пару еще шагов

завтра утром на углу его встретишь
вновь собирающего мелочь
на следующее путешествие к звездам


***
Gdyby mieli silniejszą głowę
i więcej smaku, byliby astronomami.
„Pijacy”, Zbigniew Herbert)

po równi chwiejnopochyłej
wraca z kolejnej podróży
niedoszły astronom
wyklęty przez żonę i dzieci

śnieg jak biel pościeli
upranej przez matkę
która zniesie wszystko

to jeszcze nie tu
jeszcze parę kroków

jutro rano spotkasz go na rogu
zbierającego drobne
na kolejną podróż do gwiazd


мгновенье бытия

как обычно люди
были заняты делами своими

не слышалось трубных звуков небеса рвущих в клочья
не было дождя метеоритов
четырех всадников
сорока дней позора
легионов скелетов
стоглавых драконов кровь пьющих

все произошло
по законам физики
и только минуту длилось

между тем где-то вне того
что именуем времяпространством
маленький мальчик улыбнулся
совсем невинно
когда на его ладони
лопнул мыльный пузырь

так же невинно
опустил палочку в водный раствор
и выдул очередной

chwila istnienia

ludzie jak co dzień
zajęci byli swoimi sprawami

nie słyszano trąb drących niebo na strzępy
nie było deszczu meteorytów
czterech jeźdźców
czterdziestu dni sromoty
legionów kościeji
stugłowych smoków pijących krew

wszystko odbyło się zgodnie z prawami fizyki
i trwało tylko chwilę

tymczasem gdzieś poza tym
co nazywamy czasoprzestrzenią
maleńki chłopiec uśmiechnął się
całkiem niewinnie
gdy na jego dłoni
pękła mydlana bańka

równie niewinnie
zanurzył patyczek w wodzie z płynem
i puścił następną


по жизни

истинная вечность
против природы человека

лишенная времени
конечная и неизменная
ужасает
ибо жизнь движение

бесконечная завершенность
лишь вечная секвенция суетности
лишенная смысла
ужасает еще больше

po życiu

prawdziwa wieczność
jest wbrew naturze człowieka

pozbawiona czasu
konieczna i niezmienna
przeraża
bo życie to ruch

nieskończona skończoność
to tylko wieczna sekwencja marności
pozbawiona sensu
przeraza jeszcze bardziej


Перевод с польского:
Ирины Гусевой (Науменковой)
(Москва, Россия)

Dodatkowe informacje