Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Pietrzela Marek (Марек Петшеля), wybrane przekłady na j. rosyjski.

Марек Петшеля (Marek Pietrzela)
(Бяла Подляска, Польша)

 

Oczy matki

Na naszym krańcu wszechświata, gdzie Podlasie skręca się z bólu pod próchniejącym krzyżem, tam na zawsze został stęskniony wzrok matki. Zastygł jak struna światła nad piaszczystym wzgórzem. Zza sękatych sztachet wypatruje dzieci, co odleciały jak stado wróbli. Na lepsze żerowiska. Puściusieńko. Jak ciszą zasiał. W oczach czarna, bezdenna studnia. Dzieci nie wracają. Zanikła nawet smuga nadziei. Tak tu cicho o świcie, zmierzchu i o wieczności. Istne sanatorium pod Panem Bogiem. Nawet noc milczy z szacunkiem nad bezgraniczną tęsknotą matki. A ona oczami nadal trzyma się tylko gwiazd.
W kapliczce swej cichej modlitwy tęskni na zawsze.

 

Глаза матери

На нашем краю вселенной, где Подляшье корчится от боли под трухлеющим крестом, там навсегда остался истосковавшийся взгляд матери. Застыл как луч света над песчаным холмом. Из-за сучковатого палисадника высматривает детей, что разлетелись как стадо воробьев. К лучшим кормушкам. Пустёхонько. Как будто посеял тишину. В глазах черный бездонный колодец. Дети не возвращаются. Угасла даже ниточка надежды. Так тут тихо на рассвете, в сумерках и в вечности. Настоящий санаторий под Господом Богом. Даже ночь молчит с уважением к безграничной материнской тоске. А она и дальше глазами придерживается только звезд. Вечно тоскует в капличке своей тихой молитвы.

...

 

Bug zaczajony w skoku

Napina się łuk Bugu nad naszym Podlasiem. Jak wąż nasycony połkniętą ofiarą. Jak kocur żądny pieszczoty. Unosi sierść zarośli. Pomrukuje szybkim bulgotem. I mruga swoim wielkim okiem. Podstępny czai się do skoku w bużyska. Przebiegły wpatruje się
w dolinę, w którą napęczniały przyborem może runąć jak najeźdźca. Szepcze swoje dziwne zaklęcia. Nieprzenikniony. Rozpędzony … z ukraińskim zaśpiewem.

 

Буг затаившийся в прыжке

Натягивается лук Буга над нашим Подляшьем. Как уж, насы-щенный поглощенной жертвой. Как котище, жаждующий ласки. Уносит шерсть зарослей. Урчит быстрым бульканьем. И моргает своим большим глазом. Коварный затаился перед прыжком в буреломы. Хитрый всматривается в долину, в которую набухший от половодья может ринуться как захватчик. Шепчет свои странные заклинания. Непроницаемый. Мчащийся … с украин-ским напевом.

...


Nocne przechadzki Kraszewskiego

Nocami Kraszewski wyprostowuje kości. Trzeszczą jak trzcina w są-siednich kamieniczkach. Mistrz wstaje z ławeczki i przelicza gwiazdy. Też ma apetyt na poezję. Jasnowidz przewidział wolność Polski. Rodacy to zapomnieli. Pisarz spaceruje po swojej ulicy. Podziwia romansujących. Obok krzewów mahonii przymruża kamienne oczy. Wydaje się, że tresuje wiatr, mgłą wygładza krajobraz. Powraca jednak na ławeczkę i jakby nic, znów obserwuje magistrat. Ma na wszystko oko.

 

Ночные прогулки Крашевского.

Ночами Крашевский разминает кости. Трещат как тростник в соседних домиках. Мастер поднимается со скамейки и пересчи-тывает звезды. У него тоже аппетит на поэзию. Ясновидец предсказал свободу Польши. Земляки об этом забыли. Писатель гуляет по своей улице. Восхищается влюбленными. Возле кустов магнолии прищуривает каменные глаза. Кажется, что дрессирует ветер, туманом выравнивает ландшафт. Однако, возвращается на скамейку, и, как будто ничего не было, снова наблюдает за магистратом. Всё у него на виду.

...


Janowski pojedynek

A w Janowie Podlaskim pojedynek jak we wschodnim westernie. W cieniu mocarnych krępych dębów pojawił się pełen wigoru gniady ogier, który zastygł w bezruchu niby najpiękniejsza rzeźba araba. Wyprostowana szyja, godna najwspanialszego łabędzia, rozchylone i pulsujące chrapy, uniesiony w palmę ogon oraz drgające nogi, wszystko zdawało się być żywą reklamą życia. Zazdrosny o piękno Bug tego nie cierpiał. Oburzony na konkurencję konia przyspieszył i z całą mocą uderzył o pobliski brzeg, aż potężny odgłos klaśnięcia wody odbił się od kolumny nadrzecznych drzew i niespodziewanym odgłosem przeraził ogiera. Czarujące zwierzę wysoko uniosło uszy zastrzygło nimi niby żyletkami i z parsknięciem ruszyło do ucieczki.
Była to istna orgia kopyt ponad soczystą trawą, rozwianej grzywy i strzelających na boki oczu. Galopował także Bug, który uderzał o nadwątlone brzegi jakby chciał przebić się do starorzecza i odciąć od Polski spory fragment Łęgu Dębowego. Na razie bezsilny umykał pomiędzy okalające go z dwóch stron wzgórza gęsto oszronione dorodnymi sosnami. Kiedy się rozpędził, poderwał olbrzymią woalkę kropel i kobierzec żywicznych zapachów z sąsiedniego lasu, wpadał do kurortu Serpelice, gdzie rozkwitał w pełnej krasie pośród tarasów zieleni i iglaków.
Kiedy płyniesz tam kajakiem i przy szybkim nurcie odpychasz się wiosłami od spotkanej wody, ona jednak płynie z tobą i nawet wyprzedza, zderza się z nadchodzącą. Czas na Bugu rozszczepia się na tysiące fragmencików, jak rozbite o skalisty brzeg krople. Spójrz jak w bzach usypia Podlasie – cicho. Sza! Dwa świerszcze i coś jeszcze.

 

Яновский поединок

А в Янове Подляшском поединок, как в восточном вестерне. В тени могучих коренастых дубов появился полный задора гнедой жеребец, который застыл неподвижно, будто самая прекрасная скульптура араба. Вытянутая шея, достойная самого великолепного лебедя, раскрытые и пульсирующие ноздри, поднятый как пальмовая вервь хвост и подрагивающие ноги – все казалось живой рекламой жизни. Завидующий красоте Буг этого не стерпел. Возмущенный конкуренцией коня поспешил и всей мощью ударил о ближайший берег, аж мощный отзвук всплеска воды отразился от колонны прибрежных деревьев и неожиданным отголоском испугал коня. Очаровательное животное навострило уши, начало стричь ими, будто лезвиями, и с фырканьем ринулось в бег.
Это была сущая оргия копыт над сочной травой, развивающейся гривы и палящих по бокам глаз. Также несся галопом Буг, который ударял о размытые берега, будто хотел пробиться к староречью и отсечь от Польши большую часть Луговой Дубравы. Пока он обессиленный убегал между окружающими его с двух сторон возвышенностями, густо покрытыми статными соснами. Когда разогнался – рванул вверх огромную вуаль брызг и ковер смолистых ароматов из соседнего леса, ворвался на курорт Серпелицы, где расцвел в полной красе среди террасы зелени и игольника.
Когда плывешь там на байдарке и при быстром течении отталкиваешь веслами встречную воду, она, однако, плывет с тобой и даже обгоняет, сталкиваясь с подходящей.  Время на Буге расщепляется на тысячи частичек, как разбитые о скалистый берег брызги. Взгляни, как в сирени погружается в сон Подляшье. Тихо. Ша! Два сверчка и что-то еще.

...

 

Ptakonoc

Zza olszyn nadlatuje ptakonoc. Zza granicznej rzeki nasuwa gigantyczny coraz ciemniejszy kaptur zmierzchu. Rozkłada nad nami wielkie zamaszyste skrzydła jak czarny las. Muska wilgocią z żabiego rechotu i atłasu sowy puchatej. To nie tylko noc, to zapowiedź całunu. Bo każdy wieczór jest próbą zagadkowej śmierci. Małe preludium do wielkiej tajemnicy. Ptakonoc celuje w nas wielkim mrocznym dziobem. Gdzieś miga jego cień. Na szczęście znów nie trafia. Coś jednak tajemniczego pulsuje w czerni jeszcze nie absolutnej. Tasują się odcienie mroku. Czy tak bije włochate serce północy? Czy to tylko jak szpilka cienki pisk nietoperza? Dzięki Bogu, kolejny raz zapominamy ciemną iluminację. Do czasu.

 

Птиценочь

Из-за ольшаника налетает птиценочь. Из-за пограничной реки наталкивает гигантский темнеющий капюшон сумрака. Раскидывает над нами большие размашистые крылья, как черный лес. Ласкает влагой из лягушачьего кваканья и атласа пушистой совы. Это не только ночь, это предвестник погребального савана. Потому что каждый вечер является попыткой загадочной смерти. Малая прелюдия к великой тайне. Птиценочь целится в нас большим мрачным клювом. Где-то мелькает его тень. К счастью, снова не попадает. Все-таки что-то таинственное пульсирует в еще не абсолютной черноте. Тасуются оттенки сумерек. Так ли бьется мохнатое сердце полночи? Или это только тонкий как шпилька писк летучей мыши? Слава Богу, в очередной раз забываем мрачную иллюминацию. До поры до времени.

...

 

Перевод с польского:
Татьяны Налобиной
(Брест, Белaрусь)

Dodatkowe informacje