Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sokołowski Leszek (Лешек Соколовский) poezja-wybrane przekłady na j. rosyjski.

Лешек Соколовский (Leszek Sokołowski) 
(Kшимошице, Польша)


Скажи мне…

Скажи мне еще какой май
цветы ли в саду как
всегда
каждый год
так же прекрасны
что дух захватывает
и жить так тяжко

смеешься ли часто
любима ли
столько вопросов
столько заботы

плакать теперь уже умею
и любить
и всегда я
в дыхании ветра
туманах утра

всегда там жду

скажи мне еще
какой май
теплый
цветут ли луга
а птицы как всегда
высоко
в небе

читаешь ли поэзию
спишь ли спокойно
что носишь на сердце
столько вопросов
столько заботы
о Тебе

Powiedz mi …

powiedz mi jeszcze jaki maj
czy kwiaty w ogrodzie jak
zawsze
co roku tak cudne
że tchu brakuje
i żyć tak ciężko

czy często się śmiejesz
czy jesteś kochana
tyle mam pytań
tyle troski

teraz płakać już umiem
i kochać
i zawsze jestem
w oddechu wiatru
w porannych mgłach

tam zawsze czekam

powiedz mi jeszcze
jaki maj
czy ciepły
czy łąki już kwitną
a ptaki jak zawsze wysoko
pod niebem

czy czytasz poezję
czy sen masz spokojny
co nosisz na sercu
tyle mam pytań
tyle troski
o ciebie


***
kiedy motyl w słońcu płonie
czas się cofa
do sekretnej nocy
drzewa ptaki
w swych koronach
wiatr wstrzymuje oddech

kiedy w słońcu motyl ginie
świat odwraca oczy
gdzie błękitne wzgórza
i zielone rozlewiska

moje dłonie
jak refleksy światła
ogarniają pustkę

jeszcze żyje
jeszcze
i ze źródła pije
słodkie obietnice

jeszcze we mnie miłość
prawdy proste
chleb powszedni
jeszcze patrzę w oczy
tam gdzie motyl w słońcu  płonie

 

***
когда мотылек на солнце пылает 
время отступает
к тайной ночи
деревья птицы
в своих кронах
ветер сдерживает дыханье

когда в солнце мотылек гибнет
мир отводит глаза
где голубые холмы
и зеленые поймы

мои ладони
как отблески света
обнимают пустоту

еще жив
еще и
из родника пьет
сладкие обещанья

еще любовь во мне 
истины простые
хлеб насущный
еще смотрю в глаза
туда где мотылек в солнце пылает

***   
leżę na wznak i patrzę w niebo
dziwna sprawa
don Kichot walczy z gwiazdami
to udręka kontemplować
niepodobieństwo
akceptować nieśmiertelność

patrzę w niebo
jak w lustro próżności
żywy labirynt kreteński

starcom, którym trzęsą się głowy
młodym, co mocno trzymają ziemię
ofiarowuję swoje leżenie na wznak

patrzę w niebo bez troski

***
лежу навзничь и смотрю в небо
странное дело
дон Кихот сражается со звездами
это мука размышлять
о невозможном
соглашаться с бессмертием

смотрю в небо
как в зеркало суетности
живой кротовый лабиринт

старцам, у которых трясутся головы
молодым, что крепко держат землю
жертвую свое лежание навзничь

смотрю в небо беззаботно


***
nie będę już pisał poezji
nie ma w niej nieba
i ziemi już nie przytulę
w deszczu ran nie obmyję

niech opisują inni
krajobrazy jak z bajki
niech dusze ich płaczą
przy krzyku żurawi
do następnej jesieni

śnić nie chcę
szczęśliwy kryję się w cieniu
błogosławiona niech będzie
dobrych ludzi obojętność

nie będę już wierszy pisał
słowami żonglować
nie warto
o kroplach rosy pisać
co łzami się zdają
że to kamienie
i nikt na nie czeka...

szczęśliwy
ukryty w cieniu
podobny ludziom co śpią

***
не буду уже писать поэзии
нет в ней неба
и земли уже не приласкаю
дождем ран не обмою

пусть описывают другие
пейзажи как из сказки
пусть души их плачут
при крике журавля
до следующей осени

мечтать не хочу
счастливый прячусь в тени
благословенна пусть будет
добрых людей безучастность

не буду уже писать стихи
словами жонглировать
не стоит
о каплях росы писать
слезам подобных
что это камни
и никто их не ждет …

счастливый
укрытый в тени
похожий на спящих людей


Błękitny jedwab

gdy już mnie zabraknie
otchłań moja
żyć jeszcze będzie
między wiosną
i zimą
w każdej pełni księżyca

bez nagród i kar
uczynki moje
staną za mną
w bojowym szyku

w cieniu zegarów
czas mój
w jednolitej bieli zaśnie


Голубой шелк

когда меня уже не станет
бездна моя
еще жить будет
между весной
и зимой
в каждой полной луне

без наград и наказаний
поступки мои
станут за мной
в боевом строю

в тени часов
время мое
в монолитной белизне уснет


Перевод с польского:
Taтьяны Налобиной
(Брест, Беларусь)

Dodatkowe informacje