Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Monika Kubit - Sen o ojczyźnie

Tytuł tomiku to równocześnie miniatura poetycka wchodząca w jego skład. „Kolejny raz śniłam dom” jest wyrazem tęsknoty za Ojczyzną będącą ukochanym domem, który powraca nieustannie w sferze marzeń sennych. Olga przedstawia swoją bezradność wobec wspomnień.
Tomik wypełniony jest elementami składającymi się na bogactwo krajobrazu śródziemnomorskiego. Upersonifikowane muszelki poddane losowi, posiadają uczucia i duszę. Piękna przyroda żyje ze sobą w harmonii np. muszelki witają dzień.
Z drugiej strony krajobraz budują elementy grozy takie jak: ciemna noc, deszcz, burza, dysharmonia świata. Co prowadzi w efekcie do samobójstwa przyrody – sama się wyniszcza. Ta poetycka wizja bliska jest apokaliptycznej. Człowiek nie ma możliwości schronienia się przed potężnym żywiołem przyrody. Takiej przyrody, która zmierza do zagłady. Motywy końca świata pojawiają się wielokrotnie w tym zbiorze.
Człowiek posiadający nadzieję zapiera się samego siebie. Idzie dalej na przekór przeciwnościom losu i nieżyczliwości ze strony współbraci, którzy pragną zabić w nim resztki wiary. Wiara i nadzieja łączą się z cierpliwością i umiejętnością przeczekania trudnych chwil. Człowiek kreowany w utworach lirycznych zdeterminowany jest przez niezależne wpływy z zewnątrz. Strach usztywnia całe ciało i paraliżuje godność w taki sposób, że człowiek nie jest w stanie podnieść głowy. Na cierpienie składają się również czynniki fizyczne uniemożliwiające uwolnienie się od negatywnych emocji: łzy zamarzają. Ciało i dusza w obliczu zagrożenia przestają ze sobą współpracować. W brutalnym świecie smutny Bóg nie ma na tyle mocy by przemówić do zgorzkniałych serc. Człowiek czuje się osamotniony, a przez co zdany wyłącznie na siebie. Bezradność przejawia się ciągłym stawianiem pytań, na które brak odpowiedzi.
Bezimienni bohaterowie utworów lirycznych, określani są za pomocą przymiotników pełniących funkcję przydomków. Nie ważnym okazuje się być imię budujące indywidualność jednostki, ponieważ w obliczu zagrożenia wszyscy jesteśmy tacy sami. Głównym celem staje się zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, takich jak np. ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Olga obnaża podwójną naturę człowieka, jego obłudę, ukrywanie grzechów przed karą bożą, usprawiedliwianie się.
Każdy wszystko rozumie
Choć rozumieć nie chce

Z powyższego fragmentu można wywnioskować, że łatwiej żyć w świecie wyobraźni, wierzyć mimo niedorzeczności marzeń niż obudzić się ze złudzeń. Wtedy nawet ściana okazuje się być pusta, bo to tylko widok. Zauważalnym jest motyw opuszczenia ziemi przez Boga. Obojętny Bóg jedynie wysłuchuje modlitw. Ludzie uwikłani w pajęczynę losu funkcjonują jak martwi za życia. Mogą się z niej wyplątać rozumiejąc, że ich los zależy od nich.
Pomoc z zewnątrz nie rozwiąże problemu. Odpowiedź każdy znajdzie w swoim sercu. Siła człowieka tkwi w jego wierze.
W wierszach odnajdziemy radosne motywy. Olgę stać na wykreowanie pozytywnego wizerunku świata. Komponuje swe dzieło na zasadzie antynomii, bo taki jest dualistyczny świat: dzień i noc, życie i śmierć, podwójna natura człowieka. Delikatnie wplecione humorystyczne frazy służą łagodzeniu grozy i mroczności, będącej motywem przewodnim tomiku. Olga krytykuje ideologie przybierające pozory szlachetności. Według niej starają się one zaślepić człowieka. Oskarża ideologie o manipulację. „Dokąd zmierzasz człowieku…” to utwór o treści moralizatorskiej. Lalić-Krowicka odwołuje się wprost do nieczułych sumień ludzkich. Krytykuje zwierzęcy instynkt przetrwania i instynkt agresji popychający człowieka do zbrodni. Bohater liryczny to dwulicowy egoista. Pokora to cecha, której mu brakuje a która ułatwiłaby mu trzeźwą oceną swojego postępowania. Pomimo rzeczywistości wojennej malutkie, spragnione serca dzieci poszukują odrobiny radości. Giną jako niewinne aniołki. Absurdalna śmierć – człowiek nie kończy swojej wędrówki życiowej według zamysłu bożego. Wołanie do Boga, do Jego sprawiedliwości. Bóg opuścił świat, odszedł nie wiadomo dokąd ale Olga nie ustaje w poszukiwaniach, wzywa Go, prosi by powrócił i uporządkował ten chaos. Te elementy składają się na motyw utraconego dzieciństwa. Dostrzec można wyraźne nawiązanie do wojny na Bałkanach. To traumatyczne wydarzenie odcisnęło piętno na twórczości Olgi. W prawie każdym wierszu odnajdziemy ślady krwi, cierpienie i krzyk niewinnie pomordowanych. Największym pragnieniem jest odzyskanie wolności, którą można by się cieszyć we własnym domu rozumianym jako Ojczyzna.
Poetka w wierszu „Już nie wątpię lecz zwątpiłam” opowiada o utraconej nadziei pokładanej niegdyś w ludziach. Już nie zastanawia się nad tym, czy ktoś posiada pasje, zainteresowania, bo wie, że wzniosłe uczucia i wyższe potrzeby przestały mieć znaczenie. W niektórych lirykach narracyjnych pojawiają się postacie baśniowe, takie jak królowa, krasnoludki czy wróżąca Cyganka. Fantastyczne postacie zbliżają formę wiersza do ballady. Pełnią też drugą funkcję: powrotu do lat dzieciństwa. Motyw sukienki odgrywa symboliczną rolę metamorfozy, przebierania się w innego człowieka. Sukienka to nośnik wspomnień zdolny pokonać czas, a także symbol błogich, dziewczęcych lat.
W erotyku „O świcie” Poetka przedstawiła scenę rozłąki zakochanych, której przyczyną była wojna. Walka za Ojczyznę musiała przejąć prym nad miłością. Pozostawiła pustkę, żal i tęsknotę w kobiecym sercu. Podobny temat odnajdziemy w „Miłości w Sarajewie”, ale tam wojna odegrała rolę morderczyni świeżo połączonych ze sobą węzłem małżeńskim kochanków.
Motywy oniryczne wiodą znaczącą rolę w tym tomiku, ich ślad odnajdziemy już w samym tytule. Marzenia senne pozwalają zrealizować ukryte głęboko w świadomości potrzeby.  Jednak wzbudzenie się pozostawia pustkę i szarą, nie do przyjęcia rzeczywistość. Noc to czas, w którym rozgrywają się dramatyczne sceny. Pojawiają się zjawy i ludzie z znikąd. Sen utożsamiany jest ze śmiercią. W każdym miejscu i o każdej porze, w najmniej oczekiwanym momencie pojawia się zagrożenie burzące resztki nadziei motywującej człowieka do poprawy życia. Próba odnalezienia siebie w anarchicznym świecie to według Poetki żeglowanie do miejsca, w którym nic nie ma. Inspirująca jest forma językowa utworów. Olga bawi się językiem, komponuje wysmakowane frazy, tworzy neologizmy, które nadają nowego wyrazu poetyckiej ekspresji. Każdy wers tworzy logiczną całość, a wiersze wyrażają zespół wyobrażeń światopoglądowych Autorki. Ponad banalne westchnienia i wzloty uczuciowe postawiła naukę moralną.
Olga Lalić-Krowicka to doskonały obserwator świata. Maluje psychologiczne portrety zarówno jednostek jak i zbiorowości ludzkich. Każdą z tych zbiorowości uposażyła we właściwe sobie cechy. Mamy tu: zakochanych, żołnierzy i całe rzesze ludzi dotkniętych dramatem wojny.  Pojawiają się również postacie, które trudno zidentyfikować, są tajemnicze, zapowiadają rychłą tragedię i przynoszą ze sobą powiew grozy.
„Kolejny raz śniłam dom” to niezwykły zbiór poezji. Każdy wers dopracowany w najdrobniejszym szczególe pozwala czytelnikowi odkryć piękno poetyckiego kunsztu Olgi Lalić-Krowickiej.

Dodatkowe informacje