Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jurata Bogna Serafińska KAWA, DZWONECZKI I ZEGAREK BABCI

Moje ostatnie lektury utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteśmy obywatelami Świata, a kwestia tego gdzie mieszkamy jest wyłącznie sprawą naszego wolnego wyboru. I nie jest to już tak jak dawniej, że to tylko my Polacy, my Słowianie wyjeżdżamy i osiedlamy się w tzw. krajach zachodnich – w Niemczech, Anglii, USA czy na Antypodach. Coraz liczniejsze są przypadki, że to ludzie z krajów zachodnich przyjeżdżają do nas i … zostają.

Przykład? – Sarah Luczaj, mieszkająca od kilkunastu lat na Podkarpaciu angielska poetka, tłumaczka i psychoterapeutka (członek Polskiego Towarzystwa Mindfulness), mająca w swoim dorobku m.in. tłumaczenia wierszy Haliny Poświatowskiej.

Pierwszy tomik poezji Sary Luczaj ukazał się w 2009 r. w USA (wydawca Fortunate Daughter Press) p. t. „An Urgens Request”.
Warto podkreślić, że Fortunate Daughter Press wydaje raz w roku debiutancki tomik poety, którego uznaje za wyjątkowego.
Ten tomik poezji został teraz przetłumaczony przez Annę Wojciechowską i wydany po polsku z nowoczesną okładką projektu Agnieszki Stańczak w Krośnieńskiej Oficynie Wydawniczej.

Publikacja zawiera dwadzieścia trzy wiersze, z których część była wcześniej publikowana w prasie angielskojęzycznej, a także w Chorwacji, Serbii i w Polsce (w tłumaczeniu Anny Wojciechowskiej w czasopismach: Wiadomości Kulturalne, Horyzonty, Migotania Przejaśnienia, Znaj).

W wierszach Sary Luczaj odnajdujemy często wątki psychologiczne, jak na przykład w wierszu p. t. „Odszczekując” -

„Powiedziałbym każdemu, kto ma depresję: nie wierz w myśli w twojej głowie. Nie spaceruj z czarnym psem. Spaceruj, gdzie są ludzie.” /G. P. Taylor/.

„Nie rób tego, mówią. Nie spaceruj
z czarnym psem.
Nie patrz mu w oczy.
(…). Dmucham
w gwizdek, i puszczam
smycz. Jem przestrzeń. O mój
Boże, oddycham. Wstaję
teraz z otwartymi dłońmi
i w butach”.

Każdy wiersz to ślad ulotnej chwili, która umożliwiła poetce zapisanie przemyśleń. Odnajdujemy wielkie ich bogactwo. Od jedności wszechświata (wiersz „Dla Jose Drouet”) po zwykłe codzienne momenty szczęścia, po strofy kreślone dla córeczki w wierszu :Oh my girl”.
Jestem pod wrażeniem pełnych wyrazu słów notujących szczęśliwe chwile w utworze „Wciąż słychać ten dźwięk” -

„Kiedy kładę się obok mojego mężczyzny i dziecka, pełna miłości, nie myśląc ani nawet nie czując, ‘moje’. (… )słońce znowu świeci prosto na nas i w moim życiu przez tę krótką chwilę wszystko jest w porządku”.

Sarah Luczaj zna wagę słów – tych poetyckich i tych terapeutycznych. W przypadku tytułowego wiersza „Pilna prośba” oba te znaczenia zlewają się w jeden sens. Czytamy –

„Boimy się, ze nasze słowa powiedzą
Coś o nas
Zamiast używać tych cholernych słów, żeby mówić
Grawitujemy nieodparcie
Ku stronie biernej.”

Sprawy wielkiej i małej wagi… Czy są w ogóle sprawy małej wagi? Czy nie wszystko jest ważne? Czy drobiazg nie może wywołać wielkiego kataklizmu, wielkiej zmiany?

Poetka zastanawia się nad sprawa kluczową – jak przejąć kontrolę nad własnym życiem. W wierszu o takim właśnie tytule czytamy –

„Nie słuchaj rad
Przerabiaj rady.
Przewracaj rady na lewa stronę.
Trzymaj rękę na duszy.”

Mamy zastanawiać się, myśleć, nie być biernymi słuchaczami, odbiorcami cudzych racji, mamy sami podejmować decyzje, sami kształtować swoje życie, swoje dzisiaj i jutro.... Nie wszyscy to potrafią, ale tego można się nauczyć. Poetka o tym wie i przekazuje tę wiedzę czytelnikom.

Wiersz pod tytułem „Wakacje” przypomina opowiadanie. Ma ciekawą fabułę i zaskakujący motyw z zegarkiem babci –

kipi ze złości, Zegarek babci>”.

„Tryb rozkazujący” przyrównałabym do poetyckiej piguły farmaceutycznej, w której w subtelny sposób  zakodowano to, co powinniśmy wiedzieć, co powinnisny umieć zrobić, aby nie tracić kontaktu z bliskimi –

„zdejmę moje kłótnie
Relatywizm
Spódnicę
Kawę i dzwoneczki’

Nie będę już pisać więcej na temat kolejnych wierszy z tomiku Sary Luczaj. Czytelnicy musza sami przeczytać te wiersze i przekonać się, że są nie tylko piękne ale i wartościowe, warte przemyślenia i że mogą być przydatne dla przebudowy modelu życia, do świeżego spojrzenia na własne ego. To wiersze o nas, o współczesnym świecie i jego wartościach i rozlicznych problemach, to utwory wywołujące refleksję i zmuszające do myślenia. A poza tym bardzo dobrze się je czyta.


---

Sarah Luczaj, „Pilna prośba”, przekład Anna Wojciechowska, s 34, Krośnieńska Oficyna Wydawnicza, Krosno 2011

Dodatkowe informacje