Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Tadeusz Zawadowski GDY WYBUCHNIE MINA OLGI LALIĆ-KROWICKIEJ

żródło: "Gazeta Kulturalna"

 

Tadeusz  Zawadowski


GDY  WYBUCHNIE  MINA


   Olga Lalić – Krowicka to nie tylko, bodaj najlepsza, tłumaczka z języków bałkańskich na polski /i odwrotnie/ ale również znakomita prozatorka i poetka. Swoje wiersze publikowała w większości liczących się polskich pism literackich,  jak również  w bośniackich, macedońskich, słoweńskich, chorwackich, serbskich i bułgarskich. Jej teksty ukazały się w  ponad trzydziestu polskich i serbskich antologiach literackich. Jest autorką pięciu książek poetyckich, wydanych w Polsce, Serbii i Słowenii oraz jednego zbioru dramatów.
    W swoich wierszach niejednokrotnie odwołuje się do przeżyć z okresu wojny domowej na terenie dawnej Jugosławii, której okropieństwo dane jej było odczuć na własnej skórze. Tak też jest i w ostatnim tomiku zatytułowanym Gdy wybuchnie mina. Jest to jednak książka inna od jej poprzednich. Różni ją zarówno podejście do tematu jak również sposób zapisu wierszy. Jest pośród nich wiele rymowanych, przy czym rym pełni w nich funkcję niemal groteskową, mającą na celu zwielokrotnienie odczuć poprzez zderzenie dziecięcego wręcz przekazu z rozgrywającą się obok tragedią.
Nie zawsze efektem wybuchu tytułowej miny jest śmierć, częściej jest to uraz, który pozostaje do końca życia. Tak miało miejsce i w przypadku Olgi Lalić – Krowickiej, u której piętno wojny odcisnęło głębokie znamię na jej życiu.
      W otwierającym tomik wierszu zatytułowanym Wojna owiec (4 str.) autorka pisze: Na minie stała owca mała / I zmartwychwstała. W tych dwóch wersach zawarta jest tragedia tamtych czasów, gdy ginęli nie tylko ludzie, ale ginął cały świat, w którym przyszło żyć poetce / w tym nawet mała owca/. Jakże przy tym jest wzruszająca jej wiara, że ta śmierć nie jest do końca rzeczywista; że daje choćby małą cząstkę nadziei na ocalenie – nawet już w innym świecie.
Motyw wojny pojawia się również w utworze pt. Bałkańskie tango ( 47 str.): Piekło zalane winem./ Moździerze w południe się wpatrują./ …/ Człowieczeństwo odchodzi i z papieru./ Jesteś wart mniej niż pół grosza./ Wino w piekle piją. Jednak w tym zbiorze Olgi Lalić – Krowickiej jest zdecydowanie mniej wierszy o samej wojnie niż w jej  poprzednich tomikach; przeważają te, które mówią o jej skutkach, takich jak osamotnienie, poczucie bólu i żalu: Sprzedali nasz ból za ojczyzną./…/ Na Bałkanach za drogo kosztuje ekshumacja,/ czyli przewóz trupów z ziemi niczyjej do ziemi niczyjej.( Ból za ojczyzną. 55 str.). Okaleczona jest również pamięć, którą u poetki symbolizują oczy: Oczy twe opisuję poważnie / - gromowe, wściekłe, bombowe/ - nie dam się!!!  (Oczy twe – romantycznie opisuję – pisuję. 9 str.), Oczy moje pozostały na szafie mojej babci (umarła rok temu) /Razem z pigwą z przedostatniej jesieni (czyli 1994) Szafę spalono / Kto spalił moje oczy / Kto spalił pigwę/Kto nie uratował domu / Dlaczego spalono moje źrenice / Czym ja patrzę czym ja marzę/.
Wojna okaleczyła nie tylko ciała, ale również / a może przede wszystkim/ psychikę wielu osób, które nie były w stanie zapanować nad własną wobec niej bezsilnością i bezmiarem siejącego przez nią spustoszenia. Wiele jej ofiar uciekło w szaleństwo: MÓJ WUJEK JEST CHORY PSYCHICZNIE / WALCZY NA FRONCIE GDZIE NIE MA JUŻ LINII / JAWY i SNU (Wiatr wiatrołomny. 5 str.), Być świrem / Być świrem / Być świrem / To idylla,/ Słońce w kieszeni, / Niebo pod kapeluszem. (Świrowstwo. 17 str.).
  Ucieczką od szaleństwa według poetki może być sen: Sen otwarty jak przestrzeń morska/ Lubi wyjść poza mury / Sen jest ostatnim znakiem jutra (Mały nieśmiały podlega opiece Baby – Jagi. 13 str.) lub śmierć: gdzie jesteś Ojcze w psychozach ulicznych umierają / schizofrenicy (Psychokastrofa. 15 str.), Moje ręce wiszą za oknem./ Schylam się tym bardziej w dół / Aniołem będę. ( Taniec aniołów. 16 str.).
    Na szczęście dla nas wszystkich autorka Gdy wybuchnie mina jako formę ocalenia własnej tożsamości wybrała drogę poezji, a jej ostatnia książka jest znakomitym tego dowodem. Poetka wielokrotnie używa  w  wierszach takich środków jak anafora, czyli powtarzanie tego samego słowa lub zwrotu w kolejnych segmentach swojej wypowiedzi, anastrofa, czyli przestawianie szyku wyrazów w zdaniu, które służą udramatyzowaniu sytuacji w prezentowanych tekstach, niejednokrotnie sytuując je na pograniczu groteski a czasem wręcz niemal absurdu. To książka, która momentami drażni czytelnika swoimi rymami, ale one nie są tu efektem przypadku lecz świadomych wyborów  autorki, która w ten sposób buduje hiperbolę losów ludzi uwikłanych w wojnę, aby zrozumieli jej szaleństwo i bezsens. To książka, wobec której nie można przejść obojętnie i która zmusza do głębokich przemyśleń.

Tadeusz Zawadowski

Olga Lalić – Krowicka. Gdy wybuchnie mina. Krośnieńska Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. Krosno 2009

Dodatkowe informacje