Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Tadeusz Zawadowski BAŁKAŃSKIE PIEKŁO ( I NIE TYLKO ) W POEZJI OLGI LALIĆ -KROWICKIEJ

źródło: "Gazeta Kulturalna"

 

Tadeusz  Zawadowski


BAŁKAŃSKIE  PIEKŁO ( I NIE TYLKO ) W POEZJI OLGI LALIĆ -KROWICKIEJ



   Siedzę pochylony nad książką Olgi Lalić – Krowickiej pt. Dzisiaj przyjdzie w brązowym. Bo też nie da się tego tomiku przeczytać w pośpiechu, trzeba się nad nim skupić, by móc prawidłowo odczytać prawdy, które jego autorka w nim ukryła. Z krótkiej notki o poetce dowiaduję się, iż jest to jej debiut książkowy i moje zaskoczenie jest jeszcze większe. – A więc w tym ogromnym zalewie bylejakości pojawiają się, niczym perły, takie debiuty…
Tytułowy kolor brązowy nie należy do optymistycznych. I taki jest też tomik. Wiersze utrzymane są w tonacji minorowej, czasem wręcz mrocznej. Mógłby więc ktoś zapytać, skąd się wzięło u  młodej osoby tyle goryczy i smutku. Jednak jeśli spojrzy w jej biografię zrozumie ich przyczynę. Ktoś, kto - jak autorka tego tomu – przeżył piekło bałkańskiej wojny ma prawa do żałoby…
  Temat wojny przewija się wierszach Olgi Lalić – Krowickiej wielokrotnie. Nawet małe dzieci skazane są na oglądanie jej okropieństw: mosty bombardują / na oczach niemowlęcia ( Sława światu. str. 95), a wykarczowane noce na rozdrożu dzieciństwa / gubią się w zapachu broni ( Uprzedzenie wojny. str. 96).
Takie dzieciństwo: gdzie oni skarbu będą szukać / gdzie gdyż już lasu nie ma //chciały się pobawić / w sianie zbombardowanych stodół ( Na oczach bałkańskich aniołów. str. 98 ) wyciska straszliwe piętno na psychice młodego człowieka. Autorka stara się ocalić choć drobinę ciepła we wspomnieniu rodzinnego domu: zburzony w swoich ornamentach / wzbija iskry ciepła / z rozbitych cegieł przy ogródku ( Dom. str. 100), ale jak tego dokonać, skoro z innych domów pozostały tylko ruiny: czekam przed zamkniętymi drzwiami /  Zniszczonego domu /  I oglądam dziury / Które pozostawiła wojna. / Kyrie elejson! // To drzewo z migdałowymi kwiatami / Jest czarne jak piekło / Miało być rajem / a wybrała go wojna. / Kyrie elejson! ( Kyrie elejson. str. 106) i  Jest raj z ruin i światło z nerwów (W katowanej dziewczynie dojrzewa świat …str. 99).
   W wielu wierszach, pozornie nie związanych z wojną, daje się wyczuć jej echa, ślady odciśnięte niczym pieczęć, wyczuć jej oddech. Trudno się jednak temu dziwić, skoro Ten Syzyf / Współczesny/ …/ …zamiast kamienia / Pcha czołg ( Zabijać. str. 104). Nie da się uciec od przeszłości, a jej traumatyczne przeżycia odciskają piętno, którego nie sposób się pozbyć. W wierszu pt. Nadzieja styczniowa (str. 26), wydawałoby się nie ma mowy o wojnie, a jednak dzieci wciąż w nią się bawią, a krasnoludki maszerują  w filiżance z fusami. Jednak w tym utworze poetka umiejscowiła te zdarzenia w ciepłej, rzekłbym baśniowej tonacji. Pojawiają się w nim aniołowie, rozkwitła czereśnia, a nawet balkon z pajęczyny. Taka dwoistość natury poetki widoczna jest również w innych wierszach, w których przeciwstawia mroczną pamięć wojny swojej wrażliwości i delikatności. Tak też dzieje się i wierszu pt. Ojciec ( 64), w którym autorka pisze o ojcu, że wojnę zdeptał / w pudłach pomocy – zbombardowanej harmonijki, ale jednocześnie  w pełnej ciepła metaforze stwierdza, że ma duszę z jedwabiu. W tym samym tekście pisze również, że niczym mandolina jestem /  w szaleńczym świecie / mojej i jego przeszłości. Ten trójwers doskonale odzwierciedla sposób patrzenia na świat autorki Dzisiaj przyjdzie w brązowym. Poezja jest dla niej narzędziem, za pomocą którego można wydawać rozmaite dźwięki, kreślić obrazy i budować klimaty. Dlatego też w jej wierszach, obok malowanych okrucieństw wojny, pojawia się tak wiele niemal utkanych z pajęczyny subtelnych metafor.
Olga Lalić – Krowicka wierzy w kreatywną moc słowa. W wierszu pt. Rozprawa ( str. 60) stwierdza, że Słowo posiada magię, a w innym - bez tytułu o incipitach Przerysuj moją twarz (str. 7) dodaje :  …słowo poprawia i zarazem / burzy dom. Ocalenie widzi w Bogu i drugim człowieku . W wierszu bez tytułu (str. 113) pisze: Dobrotliwe zamiary / wynagrodzi Bóg. Tylko On cały czas ufa…W innym ( str. 117) dodaje: Boże jesteś jak trzy słowa / w których nie istnieją/ rozpacz, pustka i trwoga. Nawet w ludziach, od których doświadczyła tyle bólu i  krzywd, poetka doszukuje się dobra, stwierdzając na początku wiersza bez tytułu (str. 115): Szukam w człowieku dobra. Pozostaje tylko życzyć, by młoda poetka odnalazła go jak najwięcej.
Dzisiaj przyjdzie w brązowym to znakomity debiut Olgi Lalić – Krowickiej. Zawarte w tomiku wiersze charakteryzują się dojrzałością i przemyśleniem w budowaniu metafor. Autorka zna ciężar słowa i umie go doskonale rozkładać na szalach wierszy, dzięki czemu (mimo swojej problematyki) nie przytłaczają, a jedynie zmuszają do przemyśleń i próbują szukać dróg ocalenia. Całość doskonale uzupełniają ilustracje Joanny Smola. Jest to jeden z lepszych debiutów poetyckich ostatnich lat.


Tadeusz  Zawadowski

Olga Lalić – Krowicka. Dzisiaj przyjdzie w brązowym. Projekt okładki: Olga Lalić – Krowicka, Kamil Krowicki. Ilustracje :Joanna Smola. 128 stron. Krośnieńska Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. Krosno 2007

Dodatkowe informacje